RSS
 

Niezależne salony artystyczne

13 Maj

„Zaczynam bywać u niego i Sławy na Wschodniej. A tam wielogodzinne rozmowy pod legendarną niebieską tablicą z napisem Wolność, przy śpiewie, wódce i wierszach, niekoniecznie w takiej kolejności, do białego świtu, kiedy nieśmiało zaczynają kursować pierwsze autobusy.” – tak w jednym z wywiadów Jerzy Jarniewicz wspomina niezależny salon artystyczny prowadzony przez Zdzisława Jaskułę i Sławę Lisiecką. Gościom zgromadzonym w sobotni wieczór, 11 maja w Forum Inicjatyw Twórczych historię niezależnego salonu artystycznego prowadzonego przy ul. Wschodniej w Łodzi przedstawiła sama Sława Lisiecka.

Spotkanie w Cafe Forum rozpoczęła projekcja fragmentu filmu dokumentalnego „Zdzinku, kim ty chcesz w życiu zostać”. Dokument to opowieść o życiu Zdzisława Jaskuły i Sławy Lisieckiej na słynnej ulicy Wschodniej, która od lat owiana jest niezbyt dobrą sławą. Film nie jest typową biografią, ale raczej opowieścią o niezwykle barwnej i kontrowersyjnej postaci łódzkiego świata kultury. Narrację tworzą przede wszystkim wypowiedzi sąsiadów oraz takie autorytety jak Andrzej Seweryn, Piotr Bikont czy Joanna Podolska. Dokument skupia się przede wszystkim na wątkach rodzinnych, a także na kwestiach dotyczących działalności opozycyjnej Jaskuły.

W drugiej części sobotniego spotkania Sława Lisiecka opowiedziała o funkcjonowaniu salonu artystycznego z własnego punktu widzenia. Jak sama wspomniała, nie było to łatwe, aby pogodzić wychowanie dzieci i pracę zawodową z ciągłym przyjmowaniem gości. Trudno to sobie wyobrazić, ale salon Jaskułów czynny był bez przerwy od połowy lat 70. do 1989. Sława Lisiecka wspominała o nieprzyjemnościach, jakie napotykał na swej drodze jej mąż. Został relegowany z uczelni pod pretekstem braku egzaminu sprzed lat, otrzymał „wilczy bilet” – nie chciano go przyjąć do żadnej uczelni, wreszcie – dzięki prof. Stefanii Skwarczyńskiej – udało mu się skończyć polonistykę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W domu Jaskułów zakładano podsłuchy, przeprowadzano rewizje, konfiskowano książki i wydawnictwa niezależne. Pomimo tego salon przy ul. Wschodniej otwarty był cały czas, spotykali się tam pisarze, aktorzy, ponadto odbywały się tam wykłady Towarzystwa Kursów Naukowych.

Niezwykle ciekawe i intrygujące spotkanie ze Sławą Lisiecką było jak podróż w przeszłość, podróż do świata, w którym panują zupełnie inne porządki.

Dominika Patyk

 

Skomentuj